Ślizgać się na kimś…

17 listopada 2015 autor: Kwiat

smiechWiecie że nawet na najgorszego drania można znaleźć sposób? Moja koleżanka z pracy tak właśnie zrobiła. Nie powiem, facet naprawdę się domagał, nie dawał nikomu żyć. A najgorsze było to, że zawsze przypisywał sobie czyjąś pracę i przede wszystkim zasługi. Ale w końcu przyszedł moment, że wszystko wyszło na wierzch. Moja koleżanka miała w tym udział. Do firmy miała przyjechać delegacja z jakiegoś skandynawskiego kraju. A podobno nie mówili po angielsku, więc trzeba było znać ich język. Oczywiście niemiły kolega chodził i szperał, co kto przygotował na przyjęcie delegacji. Moja znajoma przygotowała kartki z wyrazami: uretaanielementti, mineraalivillaelementti, polyuretaanielementti, polyuretaanieriste, julkisivukasetit. Obok napisała parę słów – dzień dobry, jak minął dzień i podobne. Oczywiście kolega skopiował sobie ta kartkę i jak się okazuje nauczył się tych słów. Podobno było bardzo ciekawie, jak przyjechała delegacja i zaczął do nich mówić. Zapytałam znajomej, co oznaczają te słowa. Podała mi stronę http://fasmer.fi/ i powiedziała – sprawdź sobie. Sprawdziłam i uśmiałam się nieźle. Były to zwroty techniczne, a nie jakieś słowa, których używa się na co dzień…. i dobrze mu tak:-) skompromitowany na forum!

  • Możliwość komentowania Ślizgać się na kimś… została wyłączona
  • Kategoria: KOBIECO

Komentowanie wyłączone.