Szef jak osa, ja też:(

20 sierpnia 2015 autor: Kwiat

winoNiekiedy zdarzają mi się takie dni, że nic nie układa się po mojej myśli. Tak właśnie było dziś. W pracy szef chodził cały dzień jakiś poddenerwowany. Obrywali wszyscy po kolei. I ci, którzy nie dopełnili swoich obowiązków, jak i ci, którzy po prostu znaleźli się pod ręką. Nawet ja oberwałam za prowadzenie rozmów przez telefon. Niestety ten telefon musiałam odebrać. Dzwoniła firma transportowa http://www.transerwis.pl/, która miała pierwsze rzecz przewieść do naszego nowego domu. Chcieliśmy tam już postawić kanapę – bo jedno pomieszczenie było gotowe, żeby w razie czego można już było tam przenocować… No ale – w obecnej syt nie mogłam zwolnić się z pracy, by ich wpuścić. Tym bardziej w momencie, gdy szef chodził taki zły. Na szczęście udało mi się w krótkiej wiadomości napisać mężowi, w czym jest rzecz. Wydawać by się mogło, że kryzys zatem przeminął i to, co najważniejsze tego dnia doczekało się realizacji. Niestety w domu czekał na mnie niezadowolony mąż. Nie odczytałam jego wiadomości, że jest na ważnym spotkaniu biznesowym i, że mam zadzwonić do jego siostry, by ona się tym zajęła… no i sami możecie się domyślać jak to wszystko się wpłynęło na nasze humory… Na szczęście – kieliszek wina jest dobry na każdy humor i ja sobie właśnie go nalewam…

  • Możliwość komentowania Szef jak osa, ja też:( została wyłączona
  • Kategoria: KOBIECO

Komentowanie wyłączone.